Chociaż ja uważam to za narodową klęskę, to i tak nadal narodowym polskim sportem jest podobno piłka nożna. Oczywiście sporadycznie ustępuje ona miejsca siatkówce, piłce ręcznej, skokom narciarskim, czy Formule 1. Nie mniej, nie ma to jednak jak mecz piłki nożnej. Nie to jednak oddanie Polaków dla sportu, w którym od dawna nie mamy sukcesu jest najciekawsze. Najciekawszym obecnie zjawiskiem w polskiej świadomości sportowej jest to, iż coraz większa liczba osób z upodobaniem ogląda sporty, które w Polsce nigdy w oglądalności nie wiodły. Prym wśród takich sportów wiedzie bezapelacyjnie snooker. Sport, który dzięki transmisjom pewnej stacji oraz ciekawemu komentarzowi Panów redaktorów tegoż kanału staje się miłą odskocznią od wzlotów i upadków Małysza, awarii Kubicy itd. Snookera oglądamy mimo, iż żaden z naszych zawodników do tej pory do tak zwanego MAIN TOUR’u nie zawitał. Niby to mało dynamiczne (mecze mogą być rozgrywane kilka godzin, a nawet dwa dni), a jednak emocjonujące i zmusza do myślenia.

Podobnie jak ze snooker’em, rzecz ma się z bowls czyli sportem znanym w Polsce pod nazwą „kulki”. I znowu, żadnego reprezentanta, mało się dzieje, a na widowni siedzą praktycznie sami emeryci, a jednak miło się to ogląda.

Ostatnim sportem wydawałoby się niepolskim,a jednak przyciągającym uwagę Polaków jest poker. To jednak wynika z naszej tendencji do podglądania. Znamy karty zawodników i chcemy zobaczyć jak rozegrają partię, co pojawi się na TURN’ie, co na RIVER’ze, a co na FLOP’ie? Czynnik losowy tej gry oraz niewyobrażalne w większości dla nas stawki, powodują szybki skok adrenaliny oraz masę emocji.

Comments are closed.